Ks. Ignacy Popkiewicz niewątpliwie przeszedł do historii parafii rzymskokatolickiej w Podbużu. Posługę kapłańską pełnił w okresie najtrudniejszym dla wszystkich katolików ówczesnego obrządku łacińskiego. Jako ostatni proboszcz parafii zamknął istotny rozdział historii. Jego śmierć prawdopodobnie była jedną z przyczyn opuszczenia Podbuża przez mieszkających tam Polaków oraz parafian innych narodowości. Tuż po jego śmierci zlikwidowano parafię, a świątynia została przekształcona w budynek mieszkalny, później warsztat malarki, a także siedzibę chóru greckokatolickiego. Obecnie w obiekcie utworzono cerkiew greckokatolicką. Ksiądz Popkiewicz do Podbuża trafił prawdopodobnie w połowie lat 20-tych XX w. Od momentu rozpoczęcia posługi w Podbużu włączył się aktywnie w odbudowę kościoła p.w. św. Jana Chrzciciela, który uległ przez lata zniszczeniom. W pierwszych miesiącach I wojny światowej rosyjskie wojska uszkodziły dach, strop i wewnętrzne ściany świątyni, a władze austriackie zarekwirowały największy, bo 59 kg dzwon pochodzący z 1869 r. Dewastacja kościoła trwała do 1923 r., kiedy to ks. Władysław Bachota rozpoczął remont świątyni. Ks. Popkiewicz konsekrację odremontowanego kościoła zaplanował na lato 1929 r., jednak jeszcze jesienią msze odbywały się w sąsiedniej cerkwi greckokatolickiej. Zapamiętany został przez parafian jako postać wielce zaangażowana w sprawy kościoła, jak i zwykłych ludzi. Był oddanym katechetą i spowiednikiem, a przede wszystkim serdecznym przyjacielem. Zmarł śmiercią naturalną 30.12.1944 r. w domu sąsiadującym z plebanią, otoczony opieką przez parafian. Ostatniego namaszczenia udzielił greckokatolicki ks. Tatomyr. Pogrzeb prawdopodobnie odbył się kilka dni później z udziałem księdza rzymskokatolickiego z Drohobycza, w którym również uczestniczył ks. Tatomyr.
|