 Udało się! Choć od mojego jednodniowego wyjazdu do Podbuża minęły już prawie trzy miesiące, dopiero kilka dni temu postanowiłem napisać relację z wizyty w stronach moich przodków. Miało być krótko i zwięźle, a wyszło blisko 13 tys. znaków bez spacji.  Pomimo tego zachęcam do przeczytania moich wypocin. Dzień spędzony w okolicy Podbuża okazał się nie lada gratką. Piękne przyrodniczo krajobrazy w skansenowej oprawie. Idealne miejsce na urlop. Szkoda tylko, że Ukraińcy jeszcze nie nauczyli się korzystać z tego co mają. Infrastruktura turystyczna praktycznie nie istnieje. Począwszy od znaków drogowych, a skończywszy na noclegach i gastronomii. Napisany tekst p.t. "Pewnego razu w Podbużu" uzupełniłem fotografiami wykonanymi podczas pobytu. Żeby go przeczytać wystarczy wejść do działu "Artykuły" i wybrać kategorię "Teraźniejszość", a następnie kliknąć w odnośnik "Pewnego razu w Podbużu". [więcej »] |